Drew Karpyshyn - ''Darth Bane: Droga Zagłady''

By 04:15 , ,

  Cześć, dzisiaj w Recenzjonistycznie tom I Trylogii Dartha Bane, mianowicie ''Droga Zagłady'' autorstwa Drew Karpyshyn.

Drew Karpyshyn - ''Darth Bane: Droga Zagłady''

Dawno temu obdarzony niezwykłymi zdolnościami chłopak uciekł z rodzinnej planety i trafił do Akademii Sithów. Zgłębiając arkana Ciemniej Strony Mocy, przyjął imię Bane i okazał się niezwykle pojętnym uczniem. Prawdziwa próba ma jednak dopiero nadejść. Tylko rzucając wyzwanie najstarszym tradycjom i czerpiąc z zapomnianej mądrości pierwszego Sitha, Bane może liczyć na zwycięstwo. I na to, że pewnego dnia z popiołów tego, co musi zniszczyć, podźwignie nową erę Ciemnej Strony Mocy.

Drew Karpyshyn - ''Darth Bane: Droga Zagłady''
   
   Droga Zagłady jest pierwszą z trzech opowieści o jednym z najpotężniejszych Sithów w historii Ciemnej Strony Mocy. Wszystko zaczyna się tak jak większość książek - gdzieś daleko ktoś prowadzi zwykłe życie i nagle splot nieprzewidzianych wydarzeń odwraca całe jego życie do góry nogami. Tutaj jest tak samo. Na górniczej planecie Apatros żyje i pracuje Dessel. Des był górnikiem pracującym przy wydobyciu Cortosis - najtwardszego materiału w całej galaktyce. Życie na tej planecie było bardzo ciężkie. Ten kto nie pracował to umierał, a ten co chciał pracować to musiał zaciągać wiecznie kredyty na wszystko potrzebne do pracy w kopalniach. Cale życie było błędnym kołem, bez pieniędzy nie można było poprawić swojego bytu, a żeby je zarobić trzeba było najpierw zadłużyć się. Ostatecznie każdy umierał na planecie bez perspektyw. Od narodzin Das miał ciężko, zmarła mu matka, a ojciec był tyranem i pijakiem. Wyżywał się na nim bez powodu. Gdy chłopak dorósł, wydarzyło się coś dziwnego czego nie mógł pojąć. jego ojciec zmarł w dziwnych okolicznościach. Każdy uznał, że zmarł z przepicia...lecz Das czuł, że to nie prawda. Okazało się, że zginął z jego woli. Ostatecznie Das musi uciekać z jego rodzimej planety i wstąpić w szeregi armii Sithów walczących z Jedi. Zostaje dowódcą jednostki Wędrowcy Mroku i odznacza się walecznością. Z czasem jego ponad przeciętne wyczuwanie ciemnej strony mocy odkrywa Lord Qordis. Został uczniem akademii Sithów i przyjął imię Bane. Reszty dowiecie się z książki...

Spokój to kłamstwo – Jest tylko pasja; Dzięki pasji osiągam siłę; Dzięki sile osiągam potęgę; Dzięki potędze osiągam zwycięstwo; Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy. Moc mnie oswobodzi. - Darth Bane

Drew Karpyshyn - ''Darth Bane: Droga Zagłady''

   Podsumowując, książka jest bardzo przyjemna do czytania. Polecić ją mogę na pewno każdemu fanowi Star Wars (sam nim jestem), jednakże nawet laik w tych sprawach zaciekawi się historią twórcy zasady dwóch. Fabuła jest nie prostolinijna. Często czytelnik nie ma pojęcia co może się stać. Lektura może być ciekawa z jeszcze jednego powodu, a mianowicie można polubić i po części utożsamiać się ze złym bohaterem. Tylko problem polega na tym, że czytelnik musi dwa razy zastanowić się czy on naprawdę jest zły czy tylko sytuacja tego wymaga. Nasz bohater przechodzi swoistego rodzaju przemianę wewnętrzną. Nie był złym człowiekiem lecz moc drzemiąca w nim pomogła mu zejść na złą ścieżkę. Im więcej zawdzięczał jej tym bardziej zatracał się w niej. Ostatecznie już nie miał drogi odwrotu. Kończąc mogę śmiało polecić książkę każdemu kto choć odrobinę zetknął się z Gwiezdnymi Wojnami ale na pewno nie można odmówić sięgnięcia po nią także laikowi. Opowieść jest niezwykle wciągająca, szybko się ją czyta a co za tym idzie jeszcze szybciej sięga się po drugi tom o Darth Ban'nie.

Moja ocena: 4+

Tytuł: Darth Bane: Droga Zagłady
Tytuł oryginalny: Darth Bane: Path of Destruction
Autor: Drew Karpyshyn
Cykl: Trylogia Dartha Bane'a
Przekład: Aleksandra Jagiełowicz
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 309




ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE...

14 komentarze

  1. Właśnie jestem w trakcie nadrabiania ekranizacji "Gwiezdnych wojen", więc notka na czasie ;) W ogóle zauważyłam, że w tym uniwersum ciekawy jest temat dobra i zła - nic nie jest tak proste, na jakie wygląda.
    Zastanawia mnie jakby mi się podobały tego typu książki, chętnie się przekonam !
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała trylogia Dartha Bane jest wciągająca:) A zakończenie świetne, zmusza czytelnika do wytężenia głowy:D

      Usuń
  2. Muszę zacząć od nagłówka bo po przeczytaniu recenzji mogę zapomnieć ;D
    Ten kociak rozwala system, ile razy wejdę na Twojego bloga mam gigantyczny uśmiech już na samym starcie! :D
    Historię Gwiezdnych Wojen oglądałam jako ekranizację i ostatnio gdzieś mignęła mi ta książka, jednak moje fundusze (tata) zaczęły protestować :( :D
    Recenzja bardzo fajna i mam cichutką nadzieję, że uda mi się przeczytać te i pozostałe części ;D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że nagłówek podoba się komuś:D jeżeli chodzi o książkę to ja kupiłem całą trylogię za 12zł w matrasie przez internet:)

      Usuń
    2. Star Wars? Zdecydowanie nie :D Ale recenzję czytało się ciekawie :)

      Usuń
  3. Bardzo, bardzo lubię ekranizacje (ciekawa jestem najnowszej powstającej trylogii) i podbieram Mężowi komiksy. :) Na książki póki co się nie pokuszę, chociaż mamy pokaźną kolekcję StarWarsową. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Choć ostatnio sięgam po fantasy, ta książka chyba nie jest dla mnie ;) może jak znajdę w bibliotece to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie znajdziesz w bibliotece;p ja bynajmniej nie mogłem znaleźć:(

      Usuń
  5. Uwielbiam ksiązki, w których "lubi się" złego bohatera na nieszczęście trochę ich mało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam okazji czytać "Star Wars", oczywiście filmy się kiedyś oglądało. :) O książce nawet nie słyszałam w sumie do teraz. Może być ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię gwiezdne wojny :))
    http://frazeologizmastrall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń